Więc zbudowałem coś, co w końcu mnie do tego zmusiło.

Siadałem na "jedną szybką partyjkę" i podnosiłem głowę o 2 w nocy. Zadania ze szkoły piętrzyły się. Sen w drzazgi. Nie byłem zwykłym fanem — byłem naprawdę uzależniony i wiedziałem to.
Sama wola nie wystarczała. Potrzebowałem czegoś z zewnątrz, co wymusi zmianę.
Rozszerzenia przeglądarki? Dwa kliknięcia i wyłączone. Aplikacje, które naprawdę działały? Od 30 do 100+ $, na to subskrypcje. Rodzice nie zamierzali płacić za narzędzie do naprawy problemu, który sam stworzyłem.
Każdy darmowy bloker, jaki znalazłem, dało się obejść śmiesznie łatwo. Minuta w Google i "nie do obejścia" było obejściem.
Sam nauczyłem się Swifta. Nauczyłem się, jak działa blokada DNS, jak działają demony macOS, jak pisać rozszerzenia do przeglądarek. Warstwa po warstwie zbudowałem coś, co naprawdę by mnie zatrzymało — a nie tylko utrudniło.
6 niezależnych warstw blokowania. Zamki wymuszające zaangażowanie. Demon w tle, którego nie zamkniesz ot tak. Skoro miałem zbudować bloker, miał być taki, którego sam nie obejdę.
Nie jestem już uzależniony od gier. To FocusDragon mnie z tego wyciągnął. I udostępniam go za darmo, bo skoro to była moja sytuacja, na pewno jest też czyjaś.
Bez subskrypcji. Bez paywalla. Bez kont. Bez haczyka. Nikt nie powinien płacić za odzyskanie własnego skupienia.
Pobierz FocusDragona i odzyskaj godziny, które tracisz.